• Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
    zostaną po nich buty i telefon głuchy
    tylko co nieważne jak krowa się wlecze 
    najważniejsze tak prędkie że nagle się staje 
    potem cisza normalna więc całkiem nieznośna 
    jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
    kiedy myślimy o kimś zostając bez niego...

    ks. Jan Twardowski 


    Elżbieta Tarczyńska

    Żyła lat 71

    Spoczywa na Cmentarzu Wolskim

     

    Pani  Elżbieta Tarczyńska była wicedyrektorem  Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 20, współtwórcą LXXIX Liceum Ogólnokształcącego, wicedyrektorem, a następnie dyrektorem Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 4 w Warszawie.
    Pani Dyrektor całe swe życie podporządkowała pasji z jaką uczyła pokolenia młodych ludzi, poświęcała im czas nie tylko w godzinach pracy, ale żyła też ich problemami.
    Posiadała umiejętności, doświadczenie i chęć niesienia pomocy w rozwiązywaniu małych i dużych dramatów uczniowskich.
    Kochała młodzież i wzajemnie, uczniowie przepadali za swoją Panią matematyczką. O Pani Tarczyńskiej mówiono, że: " Tarcza to nawet miotłę nauczy matematyki".
    Pani Dyrektor potrafiła nawiązać kontakt z licealistami, zarówno młodymi jak i dorosłymi już słuchaczami Centrum Kształcenia Ustawicznego. Nierzadko tworzyła z nimi przyjacielskie, wręcz rodzinne relacje, trwające aż do ostatnich Jej dni.
    Pani Tarczyńska miała niekonwencjonalne poczucie humoru i sposób bycia, specyficzny język, którym zaskakiwała i jednocześnie zjednywała sobie uczniów. Zawsze jednak szanowała drugiego człowieka, a pod z pozoru groźną miną kryła się serdeczność i wyrozumiałość.

    Pani Dyrektor Tarczyńska tworzyła historię szkoły. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci!

    Na koniec jeszcze tylko jedna myśl i fragment wiersza Szymborskiej …
    Z empatią traktowała wszystkich pokrzywdzonych przez los, po franciszkańsku kochała również braci mniejszych…
    Pani Elu: „Umrzeć - tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu…”


     

    Anna Żółcińska

    Żyła lat 41

    Spoczywa na Cmentarzu Bródnowskim

    50 - E - 5 - 4

     

    Wiele pięknych słów można o Ani powiedzieć… ale najcenniejsze jest to, że była dobrym człowiekiem …. takim prawdziwie dobrym, darzącym wszystkich w około uśmiechem i dobrym słowem.

    Zawsze można było liczyć na Anię, na jej pomoc, wszystkie prace, które wykonywała były zaplanowane, uporządkowane i perfekcyjnie wykonane, bo do wszystkiego co robiła wkładała całe serce, całą siebie…

    Jan Paweł II powiedział:

    Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
    lecz przez to, kim jest;
    nie przez to, co ma,
    lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

    Aniu, byłaś wielkim człowiekiem…
    Dziękujemy Ci, że choć przez tak krótką chwilę mogliśmy iść wspólną drogą.

    Do zobaczenia, bo my też idziemy tam, gdzie Ty już jesteś…